Manifestacja studentów na ul. Szewskiej po śmierci Stanisława Pyjasa. Kraków, maj 1977 roku.

7 maja 1977 r. w Krakowie zginął śmiercią tragiczną Stanisław Pyjas, student Uniwersytetu Jagiellońskiego, współpracownik Komitetu Obrony Robotników. Oficjalny komunikat podawał, iż przyczyną jego śmierci były obrażenia głowy wywołane upadkiem ze schodów. Okoliczności zdarzenia wskazują jednak na to, że stał się on ofiarą działań Służby Bezpieczeństwa. Do dnia dzisiejszego sprawa nie została w pełni wyjaśniona.

Rano 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ulicy Szewskiej 7 w Krakowie znalezione zostały zwłoki Stanisława Pyjasa, studenta filologii polskiej i filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, który był współpracownikiem Komitetu Obrony Robotników.

Początkowo śledztwo prowadziła sekcja zabójstw Milicji Obywatelskiej w Krakowie, jednak bardzo szybko przejęła je Służba Bezpieczeństwa.

Nazajutrz  po zdarzeniu prokuratura przedstawiła w lokalnej prasie opinię, iż Stanisław Pyjas, będąc pod wpływem alkoholu, spadł ze schodów i na skutek doznanych obrażeń głowy zmarł zadusiwszy się własną krwią.

Od samego początku oficjalna wersja okoliczności śmierci Stanisława Pyjasa dla jego przyjaciół i znajomych była niewiarygodna. Wiedzieli o tym, że bezpieka interesowała się nim i śledziła go. 21 kwietnia Pyjas razem z kilkoma kolegami ze studiów zawiadomił prokuraturę o anonimach z pogróżkami, które otrzymywali. Tuż przed śmiercią został pobity.

W wyjaśnieniu przyczyn śmierci krakowskiego studenta mógł pomóc jego kolega Stanisław Pietraszko członek SZSP (Socjalistycznego Związku Studentów Polskich). Poprzedniego dnia ostatni widział Stanisława Pyjasa. Według jego zeznań złożonych w prokuraturze, wiele wskazywało na to, że Pyjas był konwojowany przez nieznajomego mężczyznę. Niestety, Stanisław Pietraszko nie doczekał zakończenia dochodzenia, 1 lipca 1977 r. jego ciało znaleziono w Zalewie Solińskim. Oficjalną przyczyną śmierci, budzącą wiele wątpliwości, było utopienie.

Sprawa śmierci Stanisława Pyjasa do dnia dzisiejszego nie została wyjaśniona. Podjęte w 1977 r. śledztwo zostało umorzone. Według oficjalnej wersji, którą potwierdził Zakład Medycyny Sądowej w Krakowie, przyczyną zgonu Pyjasa miały być obrażenia wywołane upadkiem ze schodów.

W czerwcu 1991 wznowiono śledztwo i ustalono, że przyczyną śmierci było śmiertelne pobicie. Minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski nie zgodził się jednak na ujawnienie danych o tajnych współpracownikach SB i w październiku 1992 r. śledztwo zostało umorzone z powodu niemożności wykrycia sprawców. Podejmowane w następnych latach śledztwa nie przynosiły przełomu w sprawie i były umarzane przede wszystkim z przyczyn formalno-prawnych.

W 2001 r. sąd w Krakowie skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu dwóch byłych funkcjonariuszy MO i SB, oskarżonych o utrudnianie w 1977 r. śledztwa w sprawie śmierci Pyjasa, chodziło o ukrywanie przed prokuraturą informacji dotyczących zaangażowania SB w sprawę.

Śmierć Stanisława Pyjasa poruszyła nie tylko akademicką społeczność Krakowa. Uroczystości żałobne zorganizowane 15 maja stały się wielką manifestacją.

Wieczorem, po mszy świętej w kościele dominikanów, w stronę Wawelu ruszył wielotysięczny pochód, niosący w milczeniu czarne flagi i płonące znicze.

Pod Wawelem odczytano deklarację o utworzeniu Studenckiego Komitetu Solidarności (SKS). Stwierdzano w niej m. in. „W odpowiedzi na wstrząsający fakt zabójstwa zrodziła się wśród studentów krakowskich spontaniczna inicjatywa zbojkotowania imprez juwenaliowych. Żałoba studentów i mieszkańców Krakowa była wielokrotnie naruszana przez funkcjonariuszy SB i SZSP. Między innymi zatrzymano i aresztowano wielu naszych kolegów biorących udział w żałobie, a nawet wielokrotnie dopuszczano się profanacji miejsc żałoby. Tym samym SZSP straciło ostatecznie moralne prawo do reprezentowania środowiska studenckiego. Dlatego z dniem 15 maja br. powołaliśmy Studencki Komitet Solidarności dla zainicjowania prac nad utworzeniem autentycznej i niezależnej organizacji studenckiej”.

Pod deklaracją podpisało się dziesięciu studentów: Andrzej Balcerek, Joanna Barczyk, Liliana Batko, Wiesław Bek, Małgorzata Gątkiewicz, Elżbieta Majewska, Lesław Maleszka (tajny współpracownik SB „Ketman”, bliski przyjaciel Pyjasa), Józef Ruszar, Bogusław Sonik i Bronisław Wildstein.

Inicjatywę krakowskiego SKS przejęli także studenci z innych miast: Warszawy, Wrocławia, Gdańska i  Poznania. W ten sposób powstawał, poza oficjalnymi strukturami, niezależny ruch akademicki. Związane były z nim ukazujące się nielegalnie pisma „Indeks”, „Sygnał” i „Bratniak”.

Po sierpniu 1980 r. część działaczy studenckich przeszła do „Solidarności”, a po ogłoszeniu stanu wojennego do podziemia. Tradycje SKS były inspiracją dla powstającego po 1980 r. Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

Wspominając Stanisława Pyjasa, Bronisław Wildstein, jego przyjaciel i człowiek od lat walczący o wyjaśnienie okoliczności jego śmierci, pisał: „ Polityka interesowała go w niewielkim stopniu jak wszystkich nas, jego środowisko. Nie rozumieliśmy jej za dobrze, objawiała się nam wyłącznie jako system represyjny. Bo taka była ona w komunistycznym ustroju. I w tym sensie była wszechobecna. Czymkolwiek próbowalibyśmy sie zajmować: literaturą, filozofią, sztuką czy nauką, natrafialiśmy na ograniczenia, na siatkę systemu, który pętał każdą inicjatywę, ograniczał naszą wolność we wszelkich sferach”. Pyjas przeciwstawiając się tej rzeczywistości wybrał postawę, która była „wystąpieniem przeciw złu z całą świadomością ryzyka jakie się z tym wiązało i ceny jaką można było za to zapłacić. On zapłacił cenę najwyższą”.

Sprawa Stanisława Pyjasa stała się tematem dokumentalnego filmu „Śmierć studenta”, zrealizowanego na przełomie roku 1977 i 1978 przez fińskiego reżysera Jarmo  Jaaskelainena. Fabularną historię śledztwa przedstawił w filmie „Gry uliczne” Krzysztof Krauze.

23 września 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Stanisława Pyjasa Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski. (PAP)

Źródło: mjs dla dzieje.pl

wróć do STRONY GŁÓWNEJ